Jak chronić głos przed zniszczeniem

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

Jak chronić głosPadło pytanie „jak śpiewać, by nie zedrzeć sobie głosu?”.

Przede wszystkim trzeba przestrzegać higieny głosu. Piszę o tym w lekcji siódmej mojego kursu. Dla zainteresowanych rozwinę nieco ten temat.

Głos ludzki to delikatny instrument i jedyny w swoim rodzaju.

Nie dostaniesz do niego części zamiennych w żadnym sklepie muzycznym. Myli się ten kto myśli, iż wrzeszcząc na estradzie, w przerwie zaciągając się dymkiem z papierosa, a do tego jeszcze popłucze zimnym piwkiem rozgrzane gardło, że zdobędzie sławę i pieniądze bez uszczerbku na jego więzadłach głosowych.

Największym wrogiem wokalisty jest niewątpliwie nikotyna.

W postaci smolistego nalotu osadza się na narządach mowy i oddechu. Bezsprzecznie powoduje zaburzenia funkcji życiowych całego układu oddechowego, poszczególnych organów: jamy ustnej, zatok, gardła, krtani, oskrzeli i płuc. Ogólnie rzecz biorąc jest przyczyną nieżytów, a następnie wielu chorób nowotworowych tych narządów. Znam takie przypadki z życia, gdy śpiewak operowy (mój kolega z pracy, nałogowy palacz),  musiał mieć usunięte więzadło głosowe z tego powodu, do końca życia będzie mówił tylko szeptem. Inny kolega zachorował na raka ślinianki ze skutkiem śmiertelnym.

Palenie nałogowe wpływa też na obniżenie skali i na zmianę (w sensie negatywnym) barwy głosu. Pragnę zaznaczyć, że nie tylko palenie, ale również przebywanie w gronie osób palących w pomieszczeniach zamkniętych jest szkodliwe.

Piszę o tym ku przestrodze, bo jeśli śpiew jest twoją pasją, to musisz wiedzieć jakie są zagrożenia, żeby ich uniknąć i nie zmarnować sobie głosu.

Tymczasem radzę śpiewać regularnie z użyciem oddechu przeponowego i wnikliwie tego przestrzegać, dopóki nie wejdzie w nawyk.

Po intensywnych ćwiczeniach wokalnych i ćwiczeniach dykcji, cały aparat głosowy jest mocno rozgrzany. Możesz popić wodą, ale tylko letnią i ciepłą, nigdy zimną, ani gorącą.

Rób przerwy między ćwiczeniami, nie śpiewaj bez wytchnienia, z chwilą gdy poczujesz zmęczenie mięśni jamy ustnej i gardła, natychmiast zaprzestań dalszego treningu. Po kilkuminutowym odprężeniu możesz ponowić próbę. Sama/sam musisz wyznaczyć czas swojej lekcji praktycznej z początkiem nauki śpiewu. Twoja kondycja z czasem będzie się zwiększać.

Bardzo ważnym składnikiem aparatu głosowego wokalisty jest też błona śluzowa. Nie niszcz jej ostrymi potrawami, zalewami octowymi, alkoholem, gorącymi i zimnymi napojami. Nie śpiewaj w zimnych, nieogrzewanych pomieszczeniach zimową porą. Nie śpiewaj latem bezpośrednio po „kąpieli słonecznej”, więzadła głosowe są wówczas mocno przekrwione i osłabione, a co za tym idzie są w niedyspozycji.

Nie zapominaj również o zdrowym odżywianiu i dbaniu o sprawność fizyczną, gdyż jest to warunkiem dobrej kondycji psychicznej wokalisty, a co za tym idzie – bogatsza barwa głosu.

A Ty w jakich okolicznościach masz problem z głosem i jak sobie z tym radzisz? Napisz w komentarzu.

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

223 komentarzy »

  • Przemek pisze:

    Witam mam 14 lat .Jestem w 6 klasie szkoły muzycznej. Kilka lat temu 2-3 pięknie spiewałem każdą piosenke typu pop i podobne takie popularne ale wstydziłem sie spiewac przed kolegami rodziną. Raz pani w szkole muzycznej na kszałceniu słuchu powiedziała ze powinienem isc do chóru stuligrosza gdyz wyciągnołem game nie pamiętam jaką ale wysoką i nie łamałem drugiego tetrachordu . Teraz mój głos ma skale okołu 1,5 oktawy ale więcej spiewam lecz nie sprawia mi to przyjemności. Szkoda ze przed mutacją go nie uzywałem więcej . mam pytanie czy po mutacji mój głos bendzie rownie dobry jak przedtem. Rozumiem to ze bendzie nizszy ale mam nadzieje ze tak samo ładny. Z góry dziękuje za odpowiedz.
    P.S przpraszam za błędy.

    • Krystyna pisze:

      Prwdopodobnie będzie, choć na pewno zmieniony ale niekoniecznie niższy. Bo jeśli będzie o zabarwieniu tenorowym to też będzie wysoki. Poczekajmy… zobaczymy.

  • Łukasz pisze:

    Witam,
    na przełomie maja i kwietnia 2010r. zaczęła mi się mutacja głosu.
    Przez ten czas starałem się nie śpiewać dużo i nie krzyczeć,
    a nawet dbałem o swój głos.
    Czy możliwe jest to, że przechodzę mutację już ponad 3, rok
    i dalej nie mogę ładnie zaśpiewać?
    Czy możliwe żeby mutacja aż tyle trwała i jeszcze się nie skończyła?
    Pozdrawiam i proszę o pomoc :)

  • Malina pisze:

    Witam,
    jestem dziewczyną i mam 16 lat. Od 3 lat często śpiewam publicznie. Półtora roku temu występowałam na konkursie, i nie poszło mi na nim najlepiej. Mianowicie, tak jakby zabrakło mi głosu w wyższej partii mojej solówki. Po tej porażce nie chciałam więcej śpiewać. Miałam dość długą przerwę, w końcu przełamałam się i dalej śpiewam. Jednak od pewnego momentu mój głos zaczął byś bardzo drżący, często ‚zanika’ i chrypnie. Gardło często mnie pobolewa po śpiewie, i ostatnio nawet miałam dość duże problemy z wydobywaniem głosu. Coraz częściej obawiam się swoich występów, i tego , że mój głos poprostu nie podoła. Sama nie wiem czy mam w tym momencie mutację, czy te problemy są spowodowane od strony psychicznej… Z góry dziękuję za wszelakie porady =)

    • Krystyna pisze:

      Proszę zawsze podawać swoje imię.
      Aby upewnić się czy zanikanie głosu i chrypka nie są wynikiem mutacji i nadmiernego używania głosu w owym okresie, należy poddać się profesjonalnemu badaniu przez lekarza foniatrę lub przynajmniej laryngologa.

  • sm1984 pisze:

    witam. mam 15 lat i właśnie ukończyłam SM Istopnia. od 2lat chodze na lekcje śpiewu i bdb mi to idzie. moja skala to 4,5oktawy za 2 tygodnie mam zaśpiewać całe wesele. co mam zrobić żeby zaśpiewać całą noc bez większego wysiłku i by nie zedrzeć głosu.?nigdy jeszcze nie śpiewałam całego wesela i dlatego sie troche obawiam..prosze o rade..

  • Patryk pisze:

    Dzień dobry. W styczniu kończę 15 lat, a wydaje mi się że mutacja głosu się u mnie jeszcze nie rozpoczęła. Czy to normalne? Proszę o szybką odpowiedź.

    • Krystyna pisze:

      Być może nie albo przechodzisz ją bardzo łagodnie. Najlepiej poradź się specjalisty lekarza-foniatry lub choćby laryngologa. Pozdrawiam.

  • Tomaszek pisze:

    Witam, co do tematu. Chciałbym uniknąć pojawienia się guzków śpiewaczych. Od czasu do czasu występuje u mnie mała chrypka która pojawia się tylko na wyższych dźwiękach. Tej chrypki nie da się pozbyć, odkrztusić. Pojawia się ona jeśli w danym czasie dość intensywnie trenuje. Pojawia się zawsze na kolejny dzień po solidnym ćwiczeniu głosu. Chrypka odpuszcza jeśli zrobię sobie 1-2 dni przerwy od śpiewania. Ostatnio śpiewałem dość wysoko przez 45 minut co skutkowało taką drobną chrypką na wysokich dźwiękach o jakiej piszę. I tutaj mam pytanie.
    1. czy ta chrypka to jest normalne ?
    2. Czy moje ćwiczenia są na marne jeśli na następny dzień wystąpi ta chrypka ?
    3. czy ta chrypka to objaw uszkodzenia głosu, czy raczej takie jakby „zakwasy” ?

    dzięki za odp :)

    • Krystyna pisze:

      Witaj Tomaszku, Ile masz lat? Czy jesteś już po mutacji? Taka chrypka to normalne zjawisko po przeforsowaniu głosu. Z tego co piszesz wynika, że ćwiczysz bardzo intensywnie nie oszczędzając górnego rejestru. Ćwicz mniej intensywnie i nie codziennie. Może spróbuj nie 45 minut a 30, to będzie duża ulga dla Twoich strun głosowych. Przejdź do ćwiczeń o mniejszej rozciągłości dodając stopniowo po jednym dźwięku w górze skali.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam.

  • Damian pisze:

    Witam, czy podczas mutacji głosu można wykonywać ćwiczenia oddechowe wzmacniające przeponę i zwiększające pojemność płuc? Pytam się, bo nie jest to związane ze strunami głosowymi i wydaje się bezpieczne. Proszę o radę.

  • bial_654321 pisze:

    Witam! Mam 14 lat i zacząłem śpiewać od miesiąca. Nie mogę nigdzie znaleźć strony która by mi pomogła/poradziła co zrobić moją chrypą. „Walczę” z nią już od dłuższego czasu. Próbowałem stosować inhalacje, brać leki itp. lecz i tak to nic nie pomogło i zwracam się teraz do Pani. Jak mogę poradzić sobie z chrypą?

    PS. Jakie ćwiczenia stosować na rozgrzewkę???

    • Krystyna pisze:

      Witaj Mateuszu! Prawdopodobnie przechodzisz mutację głosu i żadna walka z chrypką nic nie pomoże. Musisz na jakiś czas zaprzestać śpiewu i wszystko po mutacji wróci do normy. Przeczytaj wpis na stronie „Śpiew podczas mutacji głosu”, tam dowiesz się więcej na ten temat. Pozdrawiam !

  • Jules pisze:

    Witam:) mam mały problem z głosem. Jest tak od mniej więcej 2-3 tyg. mianowicie byłam na imprezie ze znajomymi , i jak to bywa troche wypilam i zapalilam. Czy wiecie co moge jakos pozbyc sie okropnej chrypy i drapania w gardle? Oprócz drapania w gardle i chrypy mam kaszel. czy jest mozliwosc, ze przejdzie mi po ok miesiacu? Bardzo mi na tym zalezy , poniewaz chce sie dostac do klasy muzycznej i jest przesłuchanie. Pozdrawiam :)

    • Krystyna pisze:

      Dlaczego nie zgłosisz się z tymi objawami do lekarza pierwszego kontaktu? Jest to z pewnością co najmniej infekcja i na to są środki farmaceutyczne aby się pozbyć choroby. Pozdrawiam !

  • Agnes pisze:

    Witam. Jestem wokalistką w zespole muzycznym na weselach. Od dłuższego czasu palę niestety papierosy. I moja skala poszła w dół o przynajmniej 2,5 oktawy. I moje pytanie brzmi czy jeżeli uda mi się rzucić palenie, to czy moja skala głosowa wróci do swojej normy? A jeżeli tak to po jakim mniej więcej czasie? Za odpowiedź z góry dziękuję. Pozdrawiam.

    • Krystyna pisze:

      Witaj Agnes,
      to, że skala głosu obniża się pod wpływem palenia to nic dziwnego, taki jest tego skutek. Ale coś tu jest nie tak z tą odległością 2 i pół oktawy? Może chodzi Tobie o dwa i pół tonu.Dwie i pół oktawy to zazwyczaj może być cała skala głosu wokalisty.
      Czy znasz pisownię nutową? Jeśli tak to napisz jakiej wysokości są te dźwięki obniżone i do jakiej wysokości dochodzą najwyższe twoje dźwięki.
      Zawsze warto rzucić palenie, a to wyjdzie Ci na dobre jeśli chodzi o brzmienie głosu i w ogóle dla zdrowia.
      Płuca są całym „motorem” śpiewaka i pozbyć się smoły nikotynowej zalęgającej w płucach będzie problemem. Dobrze byłoby zwrócić się z tym pytaniem do pulmonologa. Być może potrzebne będą jakieś inhalacje lub inna kuracja.
      Trudno przewidzieć w jakim czasie odzyskasz swoje dawne brzmienie, to zależy od samodyscypliny, częstotliwości treningów i tego czy widzisz swoją przyszłość związaną ze śpiewem czy to tylko chwilowy kaprys.
      Życzę powodzenia i powrotu do zdrowia !

Kanał z komentarzami | TrackBack URL


Skomentuj

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline